Sześciopak na brzuchu to powód do dumy i zadowolenia dla każdego komu udało się go uzyskać. To oznaka doskonałej formy, seksowny element sylwetki, który przyciąga wzrok, atrybut zdrowego trybu życia.To temat powracający zawsze i wszędzie i niezależnie od tego czy zima czy lato wszyscy chcieliby mieć kaloryfer na brzuchu. Niestety 90% z nas pomimo stosowania różnego rodzaju planów treningowych „na brzuch”, kręcenia ogromnej ilości aerobów nie udaje się tej kraty na brzuchu uzyskać. Dlatego wtedy zawsze łatwiej skoczyć po sześciopak do sklepu. No ale w przypadku użycia sześciopaków ogólnodostępnych nasz własny będzie coraz dalej poza naszym zasięgiem.

Poniżej kilka faktów i mitów na temat budowy widocznych i ładnych mięśni brzucha:

mity:

  •    Trzeba robić brzuch na każdym treningu – nie, nie trzeba. Oczywiście spowoduje to wzmocnienie mięśni brzucha ale jest bezcelowe jeśli chodzi o jego wygląd. 1,2 nooo może 3 razy w tygodniu to maks co jest potrzebne.
  •    Należy zwiększać obciążenie – nie, nie trzeba. Mięśnie brzucha działają tak samo jak inne. Jeśli doprowadzimy do mikrouszkodzeń to pobudzimy je do wzrostu. Da nam to efekt wypukłości mięśnia natomiast nie spowoduje, że będzie go widać.

fakty:

  • Podstawą widoczności mięśni brzucha jest odpowiedni – niski – poziom tkanki tłuszczowej.
  • Aeroby to podstawa przy spalaniu tkanki tłuszczowej
  • Dieta o niskiej zawartości tłuszczy i cukrów a także bogata w białko jest niezbędna do obniżenia poziomu tkanki tłuszczowej.
  • Warto zadbać o spożywanie pokarmów o niskim indeksie glikemicznym (IG)(piwo to diabeł).

   Niektórzy powiedzą, że to oczywiste oczywistości inni z czymś się nie zgodzą ale prawda jest taka, że do osiągnięcia sukcesu potrzeba kilku czynników – 1/3  to determinacja i konsekwencja, 1/3 to  dieta i suplementacja a  reszta to sumienny trening. Tylko konsekwencja i sumienność w realizacji naszych planów pozwolą cieszyć się wymarzoną sylwetką.